Niezależność kontra zyski

Od długiego czasu obserwowany jest na rodzimym rynku wzrost aktywności. Powstaje coraz to więcej firm. Coraz większa ilość usługodawców otwiera swoje punkty w różnych miastach, niesłychanie popularne stają się też różnego rodzaju sieci handlowe i usługowe, które – działając na zasadzie franczyzy – zyskują ogromną przewagę na rynku.

Mały i niezrzeszony nigdzie usługodawca nie ma w tej chwili najmniejszej szansy z siecią punktów franczyzowych rozsianych po całej Polsce i pracujących pod wspólnym szyldem. Reklama, jaką zapewnia im franczyzodawca, powoduje, że są oni zauważani przez większość społeczeństwa jako bardziej profesjonalni i oferujący dogodniejsze warunki.Szczególnie widać to w sektorze niewielkich sklepów, gdzie franczyza odnosi niebywałe sukcesy. Sklepy takie, działają pod wspólną marką i zaopatrują się u jednego dostawcy, którym przeważnie jest właśnie właściciel licencji, na podstawie której działają.Mają one niesłychaną przewagę już na starcie nad tymi działającymi niezależnie. I choć w większości przypadków ceny i jakość oferowanych towarów nie różnią się zbytnio w obu tych rodzajach placówek, to klient wybiera przeważnie markę, którą zna na przykład z reklam w telewizji czy prasie.Franchising to bardzo silne narzędzie, pozwalające również upadającym lub pozostającym w niezadowalającej kondycji placówkom podnieść się na nogi. Podpisanie umowy franczyzowej wielokrotnie pozwalało na wypracowanie całkiem pokaźnych zysków przez sklep, który wcześniej spisywany był już przez właścicieli na straty.