Pierwsza pożyczka bez opłat

Jak pech to pech, ładnie mi się zaczął nowy rok. Już pierwszego stycznia awaria samochodu. Jadę sobie grzecznie jakieś 120 na liczniku, muzyka gra, mordka mi się cieszy, a tu…..nagle samochód stracił moc. Ledwo dotelepałam się do domu. Ledwo bo okazało się, że z 4 garów(cokolwiek to znaczy) zostały mi dwa. Następnego dnia zamówiłam mechanika i ściągnął mnie na warsztat. Pierwszy raz byłam ciągnięta na lince, dziwne doświadczenie. Miałam szczęście nie było daleko, tylko siedem kilometrów i drugie szczęście, że zgodził się mnie odwieźć do domu. Z niecierpliwością czekałam na wycenę bo wiecie jak to jest, chwilę temu były święta, jedzonko, prezenty, choinka kosztowały mnie majątek. Trzeci stycznia dzwoni mechanik, odbieram telefon i słyszę diagnozę brzmiącą niemal jak wyrok – uszkodzone dwa wtryskiwacze, wywiana uszczelka z pod głowicy i na wykończeniu reduktor gazowy. Koszt części i robocizny to dwa tysiące osiemset złotych. Żeby to było jeszcze za miesiąc, dwa to ok. dałabym radę, ale zaraz po świętach domowa kasa pusta. Muszę wziąć pożyczkę, bank takiej sumy mi nie pożyczy ponieważ spłacam kredyty na dom i na kilka sprzętów. Ponieważ trochę się orientuję w tematyce finanse, bankowość i kredyty zmuszona do działania zaczęłam szukać i przeglądać oferty chwilówek. Oczywiście chcąc ograniczyć koszty, zasada „pierwsza pożyczka bez opłat” była jednym z moich priorytetów. Po zapoznaniu się z ofertami Vivus pl. provident i kilkoma innymi wybrałam… mam nadzieję, że dobrze. Pieniądze otrzymałam jeszcze tego samego dnia i prawdę mówiąc spotkało mnie miłe zaskoczenie. Te pożyczki nie są takie straszne i w co nie wierzyłam to tą moją pierwszą otrzymałam naprawdę bez opłat za jej przyznanie.