Pożyczki prywatne zamiast kredytów bez BIK?

W chwili, gdy piszę ten artykuł, rynek szybkich pożyczek ma niewątpliwie dwóch liderów. Pierwszym są kredyty bez BIK udzielane przez banki, drugim zaś pożyczki pozabankowe, czyli wszelkiego rodzaju chwilówki i pożyczki „na telefon”. Już wkrótce obu tym produktom może jednak wyrosnąć poważny konkurent – pożyczki prywatne.

Cena kredytu, wygoda pożyczki

Kredyty bez BIK i chwilówki, choć z pewnością stanowią dla siebie konkurencję, nie wchodzą sobie za bardzo w drogę, gdyż są to dwa bardzo różne produkty. Kredyty bez BIK są przede wszystkim tanie, najtańsze ze wszystkich metod „szybkiego finansowania”, co przekłada się jednak na dłuższy czas oczekiwania na pieniądze. Chwilówki z kolei to przede wszystkim szybkość i wygoda, niosąca za sobą wysokie oprocentowanie.

A pożyczki prywatne? A pożyczki prywatne to coś pośredniego. Cechuje je stosunkowo niskie oprocentowanie, zwykle na poziomie około 20-30% w skali roku oraz duża wygoda – wszystkie formalności można załatwić bez wychodzenia z domu. Bo pożyczki prywatne to pożyczki w pełni internetowe.

Znaleźć inwestora…

Dlaczego zatem pożyczki prywatne, będąc tanimi i wygodnymi, nie zdominowały jeszcze rynku? Wydaje się, że największym problemem jest dostępność. Pożyczki prywatne rozwijają się w Internecie, ale rozwijają się dość wolno. Chętnych do pożyczenia pieniędzy jest niewielu, a jeżeli nawet są, to często żądają zabezpieczenia w postaci zastawu. W efekcie negocjacje pomiędzy pożyczającym a pożyczkodawcą przeciągają się, a pożyczki prywatne tracą atut, który posiadają kredyty bez BIK i chwilówki – szybkość.
To wszystko sprawia, że pożyczka prywatna to w Polsce wciąż sprawa przyszłości. Póki co pozostaje nam natomiast skorzystać z „młodszego brata” tej formy finansowania – pożyczek społecznościowych, które mają się w naszym kraju o niebo lepiej.